lip 19 2009

Fabryka pszenicy str.104 .


Komentarze: 0

Fabryka pszenicy str.104

Dlaczego do życia
Tracimy ochotę
Bo niejeden robi
Zbyteczną robotę

Chociaż w swym zawodzie
Masz rutynę, wprawę
Nawet gdy podajesz
Murarzom zaprawę

Zaś chłop na wsi polskiej
Zależnie od pory
Ma w swoim zawodzie
Repertuar spory

Ma urozmaicenie
W tej niewdzięcznej pracy
Słońce jest mu świadkiem
Co na niego patrzy

Chłopa z robotnikiem
Tak niewiele dzieli
Różnica jest taka
Chłop nie ma niedzieli

Robotnik w czas wolny
Wyjeżdża za morze
A chłop spędza urlop
Przy krowach w oborze

Kochani mieszczanie
Wy przecież widzicie
Że chłop ma czas wolny
Kiedy skończy życie

Bo rodzina z miasta
Jedzie w odwiedziny
Gdy chłop ma wesele
Albo nawet chrzciny

Przyjedźcie na żniwa
Pomóżcie rodzinie
Dziadek zrobi bimbru
I zatłucze świnie

Poczęstuje szynką
Jeszcze podziękuje
No bo nierób stonka
Za darmo żeruje

Choćbyś błagał, prosił
Z rękami do nieba
Bez morderczej pracy
Nie będziesz jadł chleba

Choć możemy kupić
Zboże zza granicy
Ale tam go sieją
Tak samo rolnicy


Więc się zastanówcie
Z miasta robotnicy
Że nikt nie zbuduje
Fabryki pszenicy

Jeśli nie wierzycie
Więc z rolnictwa dwója
Gdy chłop nie zasieje
Będziecie jeść huja.
1995r.

jurand   
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz